Informuję, że wczoraj w restauracji Pod 2 Strusiem Szmek siedział w kącie i dawał po sobie poznać co udało mu się zjeść w ciągu ostatnich kilku dni. Kaczan po latach życia w zakłamaniu przyznał się w końcu do rozbicia szyby na wycieczce szkolnej w podstawówce. Dalej upiera się, że to nie on jest legendarnym kibel destroyersem, ale my tam wiemy swoje. Ciup, jak zwykle się spóźnił i był zawiedziony, że już wszystko zjedliśmy bo liczył na to, że poleci sobie w hadża - jak zwykle. Jedyną osobą, która trzymała poziom na tym spotkaniu był Łysiu. Borka, Czaka i Ferunii nie było - aż strach pomyśleć co robili w tym czasie.
drc 2007-12-29 14:41:40
skomentuj (2)
::home::